|
Jako że najlepsze emulatory ST napisano
dla peceta a i korzystanie z sieci przy jego użyciu jest
zdecydowanie przyjemniejsze, warto zastanowić się nad
sposobami przenoszenia danych pomiędzy dwoma tymi systemami.
Przenoszenie plików
Projektując ST, Atari wyposażyło go
system plików niemal identyczny z tym używanym przez grzyby
:) Nasz komputer - w odróżnieniu od np. Amigi - czyta
więc i zapisuje pecetowe dyskietki bez problemu. Aby przenieść
jakiś plik wystarczy sformatować dyskietkę pod PC (lub
na ST, specjalnym programem), nagrać nań cokolwiek na
ST i pecet przyjmie to bez najmniejszych pretensji. W
drugą stronę sprawa jest równie prosta: nagrywamy plik
na dyskietkę pecetową, wkładamy ją do stacji ST i kopiujemy.
[w tym miejscu istotna uwaga: niektóre
bootsektory antywirusowe na ST zapisują się na każdą dyskietkę
włożoną do stacji. pecet już jej nie odczyta! warto więc
albo się upewnić z jakiego dysku bootujemy system, albo
używać do tego celu pustej dyskietki]
Schody zaczynają się dopiero w momencie,
gdy mamy w ST stację DD a plik, który chcemy przenieść
się na niej nie mieści, nawet po kompresji. Windows nie
pozwala na formatowanie dyskietek na wybraną ilość ścieżek
i sektorów, trzeba więc zejść do DOSa i pochylić się nad
programem DOS Navigator
[1,79 MB], najlepszym chyba menedżerem plików dla tego
systemu. Navigator posiada wywoływaną kombinacją Shift-F7
opcję Format Disk. Wygląda to tak:
Jak widać dyskietkę DD można sformatować
maksymalnie na 830 kB, co może nie jest niczym szczególnym
w porównaniu z ST (niemal 900 kB), ale dla większości
zastosowań wystarczy. Ważne jest jednak aby uaktywnić
opcję Forced formatting (dokładnie tak jak na powyższym
przykładzie). Po naciśnięciu Enter pecet przystąpi do
formatowania i jeśli wszystko pójdzie dobrze, powinniśmy
otrzymać dyskietkę o ponad 100 kB pojemniejszą niż standardowe
DD, którą ST bez problemu odczyta i zapisze.
Sprawa jest o wiele prostsza jeżeli
posiadamy kontroler HD o pojemności 1,44 MB. Dyskietki
te można oczywiście również formatować na większą ilość
ścieżek/sektorów, co pozwoli na przenoszenie z PC niemal
wszystkiego (no, może z wyjątkiem MP3).
Nie polecam podpinania do PC twardego
dysku od ST. Po ponownym podłączeniu go do naszego komputera,
dysk nie będzie już widziany przez system. Pewnym wyjściem
może tu być zainstalowanie MINTa, który bezboleśnie czyta
pecetowe partycje i to w wielu formatach.
Obrazy dysku
Jak widać przenoszenie danych w plikach
nie sprawia większych problemów. Co jednak począć, gdy
zapragniemy pograć pod emulatorem w grę lub uruchomić
demo? Tego typu oprogramowanie startowało z bootsektora
a na dyskietce nie widać było żadnych plików (lub nie
dało się ich odczytać). Rozwiązaniem tego problemu są
tzw. "obrazy dysków", czyli pliki będące kompletną
kopią dyskietki, wraz z zawartością wszystkich sektorów
i ścieżek. Na ST istnieją w tej chwili dwa formaty takich
plików: ST i MSA, z czego tak naprawdę standardem jest
MSA.
Pliki w tym formacie powstają po potraktowaniu
atarowskiej dyskietki programem Magic Shadow Archiver
(najnowsza wersja to 2.3+
[24,1 kB]). Programik jest niewielki (na jednomegabajtowym
ST mieści całą dyskietkę w RAMie, co uwalnia od wachlowania
nimi), szybki i niezawodny.
Sposób postępowania jest prosty. Do
stacji wkładamy dyskietkę, której obraz mamy nadzieję
uzyskać, wskazujemy położenie pliku wynikowego (tutaj
akurat znajdzie się on na dysku C:, ale równie dobrze
może być to napęd B; jeżeli mamy tylko jedną stację system
utworzy dysk logiczny, trzeba będzie jedynie zmienić dyskietkę,
gdy program o to poprosi). Klikamy pole (Disk -> File)
i po chwili mamy plik, który potem przenosimy do peceta.
Format MSA posługuje się kompresją RLE (Run-Lenght Encoding),
dlatego nie polecam wyłączania jej. Plik będzie mniejszy
a emulatory i tak rozkompresują go w locie.
Jak widać na powyższym obrazku MSA
pozwala również na dokonywanie konwersji w drugą stronę:
z pliku (pobranego np. wcześniej z Internetu) na dyskietkę
gotową do uruchomienia na ST. Sposób postępowania jest
tu podobny, należy jednak zwrócić uwagę aby opcja "Protect
Disk" była wyłączona (powoduje ona nagranie
na dysk bootsektora antywirusowego, który zniszczy oryginalny
bootsektor, z którego uruchamia się gra/demo). Jest to
o tyle ważne, że program ma domyślnie ustawioną właśnie
tę opcję - dobrze jest sobie wyrobić nawyk jej wyłączania.
Polecam również uaktywnianie opcji "Format Disk"
- konwersja potrwa wtedy nieco dłużej, ale nie trzeba
będzie wcześniej formatować dyskietki.
Czy istnieje oprogramowanie, które
na PC przekonwertuje dyskietkę atarowską do postaci pliku
MSA/ST lub dokona operacji odwrotnej: z pliku na dyskietkę?
Istnieje. Program nazywa się Makedisk (ostatnia wersja
1.5
[31,8 kB]) i pracuje w DOSie (uruchomi się także w oknie
DOS pod Windows, ale Winda posługuje się buforowaniem
ścieżek przy zapisie/odczycie, co może czasami powodować
błędy).
Z moich doświadczeń wynika, że Makedisk
do robienia obrazów dysku nadaje się średnio.W eilu przypadkach
wyśwetla komunikat "track not found" i nie chce
czytać dysku. O wiele lepiej idzie mu konwersja w drugą
stronę: z pliku na dysk. Warto dodać, że Makedisk obsługuje
oba formaty (MSA i ST), może też tworzyć obrazy pustych
dysków, na które można potem pod emulatorem zapisywać
różne rzeczy.
Obsługa - jak to w DOSie - wymaga trochę
klepania w kalwiaturę. Programem steruje się, podając
odpowiednie parametry w czasie startu. I tak:
/track xx - oznacza liczbę ścieżek
na dysku
/sector xx - definiuje liczbę
sktorów na ścieżce
/side x - określa liczbę
stron na dysku
/auto - uwalnia od podawania
liczby ścieżek i sektorów (zwykle działa)
/ignore - ignoruje błędy podczas
konwersji
/overwrite - nadpisuje obraz
dysku o tej samej nazwie
/slow - nakazuje programowi
dokonywać konwersji sektor po sektorze
/drive x - nakazuje użyć konkretnej
stacji (A: lub B:)
/msa - włącza konwersję do postaci
pliku MSA
/read - konwersja z dysku do
pliku
/write - konwersja z pliku do
dysku
/create - stworzenie pustego
obrazu dysku o podanej liczbie ścieżek, sektorów i stron
/clean - czyści wskazany obraz
dysku
/format - nakazuje formatowanie
dysku podczas konwersji plik->dysk
Istnieje możliwość sterowania Makediskiem
z poziomu Windows, poprzez nakładkę na emulator PacifiST
pn. Dragon
[209 kB](wystarczy samo zainstalowanie Dragona).
Uwaga jednak na potencjalne błędy,
jakie może wprowadzić Windows buforując ścieżki!
Czasami istnieje potrzeba przekonwertowania
obrazu w formacie MSA do formatu ST. Przydaje się do niego
Dragon (przedostatnia zakładka na obrazku powyżej), jak
i mały dosowy programik MSA2ST
[10,5 kB].

Jego obsługa jest banalna, bo i parametry
tylko dwa:
/Q - "cichy" tryb pracy (bez
wyprowadzania komunikatów na ekran)
/O - nadpisuje istniejący już plik
o tej samej nazwie
Zakończenie?
To co napisałem powyżej w zasadzie
wyczerpuje temat przenoszenia danych pomiędzy ST i PC.
"W zasadzie" ponieważ istnieje jeszcze możliwość
transmisji plików poprzez kabel null-modem i odpowiednie
oprogramowanie komunikacyjne. Przyznaję ze skruchą, że
nigdy jeszcze czegoś takiego nie robiłem, ale przy najbliższej
okazji...
Wszelkie uwagi i sprostowania mile
widziane.
4.08.2001, Mr. Byte/TFTE Entertainment
|