|
Pożegnalne demo legendarnej grupy The
Lost Boys. Produkcja absolutnie klasyczna, tworząca kanon
ST-sceny, do dziś wysoko plasująca się w rankingach. Coś
jak "Bracia Karamazow" dla literatury światowej.
|
Spaz
to jeden z najlepszych grafików w historii ST a
tytułowy obrazek rozpoczynający demo wyświetlany
jest przy użyciu pełnej palety barw ST - 512 kolorów.
Co ciekawe, na oryginalnych komputerach nie zawsze
był on pokazywany poprawnie - czasami upiększany
był czarnymi kropkami. Na emulatorach to się nie
zdarza. Interesujące...
|
|
Aaaaaaaaaarghhhhhhhhhhh!
Pamiętam że kiedy demo Lost Boys dotarło do Polski,
"Crickey" był namiętnie pokazywany na
wrocławskiej giełdzie komputerowej. W odwiecznej
realizacji Amiga-ST stanowił on silną kartę przetargową.
Amigowcy zbiegali się do monitora i podziwiali przecudnej
urody menu 3D. Poszczególne części dema wybierało
się tu lądując statkiem kosmicznym na ukrytych wśród
wzgórz lotniskach. Po prostu rewelacja i to w roku
1991! Do nawigowania pośród mocno zróżnicowanego
terenu niezbędna była pewna doza zręczności, ale
rozbicie pojazdu również dostarczało wielkiej frajdy:
obiekt rozpadał się malowniczo a wśród szczątek
na ziemię spadał też pilot :) Inna atrakcja czekała
na oglądającego, gdy zbyt długo zatrzymywał się
na lotnisku. Pilot wychodził wówczas... i załatwiał
się na boku.
|
|
"Komische
Sackratten Von Der Höhle", bo taką nazwę nosi
kolejny screen, to teledysk techno wzorowany na
popularnych w owym czasie amigowych produkcjach
(konkretnie na produkcji grupy Budbrain). Powiem
jedno: widziałem wiele różnych tego typu dem na
przestrzeni wielu lat a mimo to produkcja TLB jest
jedną z najlepszych. Znakomite zgranie całkiem skomplikowanych
efektów graficznych z muzyką robi wrażenie - trzeba
pamiętać, że na ST odtwarzanie modułu zajmowało
całkiem sporo czasu procesora. W 1991 roku, kiedy
"Ooh Crikey" trafiło na scenę, wszystkich
ścięło z nóg.
|
|
Cztery
w jednym. To najkrótsze określenie dla następnego
screenu - "A Brief History of Time". Pewne
pojęcie o tym, co się dzieje na ekranie daje zrzut
po prawej stronie. Wybraźcie sobie cztery krótkie
screeny, które przemieszczają się po ekranie - użytkownicy
Linuxa mogą to skojarzyć z wirtualnymi desktopami,
choć tutaj te przejścia są płynne. To oczywiście
nie jest oryginalny wynalazek TLB, bo tego rodzaju
demka obecne były na scenie jeszcze przed ukazaniem
się "Ooh Crikey...", ale na kimś, kto
nigdy tego nie widział zrobi to wrażenie, gwarantuję.
|
|
"Things
That Go Bump In The Night" to milutki screen,
który jest wariacją na temat stosowanej od niepamiętnych
czasów "szachownicy".
W tym akurat przypadku szachownica zmienia kolory
a do tego momentami dzieli się na mniejsze części
(na lewo patrz). Po szachownicy skaczą kolorowe
kule, w tle starfield.
Do tego scroll
zbudowany z ballsów - każda z liter obraca się niezależnie
względem innych, co sprawia, że jest naprawdę nieczytelny
:)
|
|
"What
A Bummer!" - tak TLB nazwało gościnny screen
The Respectables. Coś w tym jest. Demko jest gładkie,
miękkie i ładne :) Przede wszystkim: proste. To
żadna wada, można zrobić proste i ładne demo. Wystarczy
zagrać moduł, dołożyć starfield (w wersji zwykłej
i z ballsów), na starfieldzie w ciekawy sposób wyświetlać
zabawny tekst a dołem ładną grafikę. Tylko tyle
i aż tyle. Warto zobaczyć, bo to jeden z najładniej
zrobionych screenów w historii - takie jest moje
prywatne zdanie i będę się go trzymał. Acha, na
sam koniec można też wyświetlić cheatowane rastry
i pochwalić się, że coś takiego zrobiło też kiedyś
Kefrens.
|
|
"Twój
mózg to moja popielniczka", bo tak oryginalnie
nazywa się kolejna część "Ooh Crickey...",
to dzieło drugiego kodera TLB: Digital Insanity
(mniej zdolnego kodera, dodajmy). To prawdziwa katorga
dla mózgu, który zalewany jest nieprawdopodobną
ilością informacji: pionowe, przeplatające się i
falujące scrolle, logo grupy pływające po całym
ekranie i duży scroll na rastrach,
który przesłania wszystko i który przesuwa się w
różnych dziwnych kierunkach. Uff... Każdy kto wytrzyma
więcej niż trzy minuty tego bombardowania może już
odstawić marihuanę. Wygląda na to, że już nie działa
jak powinna :)
|
|
Tak,
to jest właśnie moment, w którym żałuję, że przepustowość
polskiej sieci jest taka a nie inna. Statyczny obrazek
po prawej w żadnej mierze nie oodaje urody screenu
"There Aren't Any Sheeps In Outer Mongolia"
(oryginalne nazwy poszczególnych części to kolejna
charakterystyczna cecha tego dema). Piękna rzecz,
ot co. Jak ja lubię "rozwijające" się
screeny, które stopniowo wprowadzają oglądającego
we wszystkie swoje atrakcje. Tak jest właśnie w
tym przypadku. Głównym efektem jest jednoplanowy
zoomer, za
pomocą którego wyświetlany jest tekst, choć na mnie
największe wrażenie robi nieprawdopodobna szachownica,
która obraca się w przestrzeni i to z zastosowaniem
cieniowania. Manikin był wielki, zaiste. Screenshot
powyżej pokazuje ostatnią fazę demka, kiedy to nie
widać już szachownicy a do zoomera dołącza efektowne
poruszające się pole sbudowane z ballsów.
|
|
Powoli
zbliżamy się się do końca dema. Reset
screen, gdzie - jak to zwykle bywa - dowiadujemy
się kto za co jest odpowiedzialny i kto komu za
co dziękuje. Ta część jest efektowna, bo wygląda
na to, że Manikin wynalazł nowy sposób wyświetlania
ruchomych rastrów. Niestety, tylko wygląda, bo to
co widzimy, to bardzo efektowne oszustwo. Baaaaaaaaardzo
efektowne.
|
|
Na
sam koniec zostawiłem sobie szczególnej urody screen:
"The Chainsaw Massacre". Ta krótka historyjka
to nawiązanie do słynnej "fax war", wojny
faksów, jaka miała miejsce w 1990 roku pomiędzy
Lost Boys (Anglia) i TCB (Szwecja). Jak to w szczegółach
wygląda, opowiadać nie będę - zobaczcie sami - dodam
tylko, że hardware-scrolling jest niesamowity :)
|
Koniec. Fantastyczna produkcja. Rzekłem.
Może dopowiem jeszcze, że demko warto zobaczyć choćby
ze względu na rewelacyjne grafiki Spaza, które poprzedzają
każdy screen.
Dwa
cheaty. W menu głównym po wpisaniu "manchester"
można, przy pomocy klawiszy funkcyjnych, przechodzić do
poszczególnych części dema bez potrzeby żmudnego wyszukiwania
odpowiednicj lądowisk. Aby dobrać się do "hidden
screena" należy użyć programiku tlb_load
[17,6 kB]. Ładujemy go, zmieniamy dyskietkę na tą z demem
i naciskamy klawisz 8. Wszystko. Mamy też oczywiście bezpośredni
dostęp do wszystkich screenów.
Demo do pobrania stąd
[729 kB].
Mr. Byte/TFTE Entertainment [30.09.2001
r. v.1.0]
|