podano do stołu

co nowego?

historia

sceny

sceny ST

polskiej sceny ST

ST vs Amiga

pliki

dema

dema polskie

emulatory

dodatki

recenzje

alfabetycznie

grupowo

inne

stt

technikalia

who the f**k is alice

linki

TFTE

strona grupy

id

Grupa

Dune

Rok wydania

1994

Kod

Thadoss

Chuck

Terence

Grafika

Babar

Mic

Casper

Circee

Design

Casper

Muzyka

Kanewood/Arkham

Ocena

85%

recenzje - faith/dune

 

Scena francuska zawsze była płodna i zdolna. To z niej wywodzą się np. Overlanders czy Oxygene. Francuzami są również członkowie Dune, grupy do niedawna bardzo aktywnej a "Faith" to chyba ich najbardziej znane na ST demo.

 

"Faith" pochodzi z roku 1994 i to widać. Widać przede wszystkim wzorowanie się na amigowych produkcjach tego okresu, czyli trackmach. Demo jest ślicznie zgrane z muzyką, ma niezły design a grafika jest naprawdę powyżej przeciętnej i to zaczynając od tutułowego loga. Prawda, że urocze?

Wiem, wiem że niewiele widać na obrazku obok, ale to naprawdę jest landscape. Dość prymitywny, ale jednak landscape. Można wybrzydzać na jednolity kolor i brak urozmaicenia, ale działa.

Kolejny przykład na potwierdzenie tezy, pod jak wielkim wpływem amigowej demosceny pozostawało wtedy Dune. Na obrazku po lewej widać efekt powszechny wówczas w produkcjach na Przyjaciółkę - jest to grafika 3D :) W tym akurat przypadku widzimy trzy prześwitujące, przecinające się płaszczyzny. Gładkie, ładne. Jak z Amigi.

Zmiana efektu, choć nie scenografii. Tym razem ciekawy, naprawdę ciekawy efekt. Starfield zamknięty w wektorówce widywało się już wprawdzie wcześniej, ale takie obiekty, o zapadającej się w tle jednej ściance to coś nowego. Baaardzo ładne.

I znów zmiana obiektu. To, co widać obok opisać trudno. Niby to wektorówka, niby nie wypełniana, ale nie do końca. Sześcian posiada jakby tło, które zmienia swój kolor w zależności od tego przez którą ścianę nań spojrzeć, zaś bezpośrednio pod "tłem" znajduje się miły oku wypełniacz w postaci niedostrojonego kanału TVP :)

Spline. Po prostu spline, tyle że zamknięty na wektorowej płaszczyźnie. Fajne i dobrze kręci :)

Koniec wektorówki, czas na pokaz procedury szybkiego rysowania okręgów, czyli jakże popularny tunel. Naprawdę, to po lewej to tunel - podobnie jak landscape niezbyt widoczny :) Po kliknięciu widać lepiej. Procedura jest OK, jedna z najciekawszych jakie widziałem. Warto zobaczyć samemu.

Modelowy przykład jak ciekawy i ładny może być efekt nieskomplikowany, będący ciekawą wariacją "na temat". Bierzemy sześcian 3D, umieszczamy na jego ścianach wektorowe obiekty a następnie usuwamy krawędzie tegoż sześcianu. Przyprawiamy do smaku o lekkie przesunięcie w ruchu i oto jest. Mnie się podoba.

I znowu to samo, znowu wariacja. Niby nic prostszego, dwa przenikające się wzajemnie sześciany, których ścianki prześwitują, dając w chwilach "prześwitu" nowy kolor, będący sumą obu nakładających się barw. Skomplikowanie to ująłem, mam też dziwne wrażenie że było to dość skomplikowane to zakodowania.

Żelowana wektorówka w stylu "Hardwired" (tyle że bez morfingów) to kolejny punkt programu. Ładne, naprawdę ładnie zrobione - przyjemnie spojrzeć na coś takiego.

Powtórnie żelki, tym razem w postaci wypełnianej. Mamy oto na ekranie trzy podskakujące i prześwitujące kule - i to jest standard, nawet nieco poniżej standardu. Co niespotykane, to ta falująca płaszczyzna po lewej, która na podobieństwo fali zakrywa poruszające się obiekty. Oryginalne, na ST tego nie widziałem.

Czas się żeganać. Dune udostępnia jeszcze swój adres kontaktowy (żelka na na wierzchu obiekty 3D obracające się w jednej płaszczyźnie - nic ciekawego)...

...by za chwilę przejść do stałego w każdym demie działu "credits" służacemu jak wiadomo do chwalenia się co kto zrobił. W tle biega sobie 7 obiektów zbudowanych z dotsów, niestety autorzy nie chwalą się ile tych punktów jest. W każdym razie nie wygląda to na rekordowe osiągnięcie.

 

I takie właśnie jest to demo. Nie znajdziecie w nim rekordów, nie znajdziecie nowych, powalających technologii. Produkcja Dune wzorowana jest na amigowych demach i ma po prostu ładnie wyglądać. Wygląda tak. Utrzymana w pastelach, doskonale zgrana z muzyką, działająca gładko i bez zacięć. W tym sensie bardzo przypomina dzisiejsze dema pecetowe, które od strony technicznej z reguły nie powalają. Design, design ponad wszystko. Takie czasy :)

Demo do pobrania stąd [185 kB].

 

Mr. Byte/TFTE Entertainment [01.04.2002 r. v.1.0]